<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Dziecko wymaga czuej opieki> 
<author_1=I. M.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=05> 
<date=1953-05-03> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Panie Janie!
Wychowuje Pan sam sw dziesicioletni crk. Pomaga Panu w wychowaniu dziecka siostra Pana. Niestety macie z dzieckiem ogromne trudnoci. Jest kamliwa, opryskliwa, nieznona. Czsto kaprysi i pacze. Zapytuje nas Pan, czy nie mona umieci dziecka w domu wychowawczym.
Drogi Panie! Dziecko nie nadaje si do Domu Dziecka. Nasze Domy Dziecka s dla sierot, niemajcych adnej opieki lub dla dzieci upoledzonych umysowo lub psychicznie. Crka Pana jest na szczcie normalnym dzieckiem, z ktrym opiekunowie maj normalne trudnoci wychowawcze. Trzeba, wic zastanowi si nad tym, jak dobrze wychowa dziecko, a nie nad tym, by odda je z domu rodzonego.
Okrela Pan swoj creczk, jako dziecko pene wad, przykre i nieznone. Uwaa Pan, e wrodzia si w matk. A czy naprawd dziecko nie ma adnej zalety? Czy nigdy nie sprawia Panu radoci, nigdy nie obudzia w Panu serdecznoci dla siebie?
Panie Janie! A jednak zachowanie si dziecka jest nie tyle skutkiem odziedziczenia po matce przykrych cech charakteru, ile przede wszystkim skutkiem zego, bdnego wychowania.
Dziecko w wieku crki Pana ju wiele rzeczy rozumie, pamita oczywicie matk i ma do niej zapewne uczucia, ktre zachoway si do dnia dzisiejszego. Dziecko nie moe Panu przebaczy rozejcia si z matk. Nie jest w stanie zrozumie i przyj argumentw Pana. Zreszt niewykluczone jest, e dziecko po prostu tskni do matki, dlatego te kaprysi i pacze. Dlatego jest krnbrne i nieposuszne.
Jeeli Pan chce, by dziecko stao si weselsze, pogodniejsze  naley mu stworzy odpowiedni atmosfer domow.
Po pierwsze naley przesta le mwi o matce w obecnoci dziecka. I nigdy, ale to nigdy nie wymawia dziecku, e si wrodzio w matk.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

